niedziela, 15 maja 2016

Pierogi.

U Naszych Sąsiadów pierogi. Babcia lepi. Boże, jakie równe.
Wszystkie takie same. Przepiękne. 
Szast-prast i już są. Parujące na stole w altanie.
I bez bałaganu. Taca, szklanka, serwetka. 
No i Babcia. Mistrzyni.

Pierogi oczywiście ruskie. 
R. mówi, że twaróg za kwaśny. 
A ja takich dobrych to jeszcze nie jadłam.