poniedziałek, 16 maja 2016

Kotka, lipa i sójki.

Sójki budują gniazdo na sośnie. Ale po drodze zawsze siadają na naszej lipie.
Kotka z miasta obserwuje. Ptaszki...
Nagle hałas. Kotka na lipie. Sójki na lipie. 
Otoczyły i skrzeczą. Straszą. 
Kotka nie rezygnuje, skrada się po konarze. Po sójki. Naiwna. 
Ale sójki obrażone poleciały. Budować gniazdo na sośnie.
Kotka nie. Została. I jak tu zejść w dół?
Nie da się. No to poszła w górę. 
Już 4 m ponad ziemią. Lament i płacz.

W OSTATNIM momencie bohaterski M.,
na OSTATNIM szczeblu bardzo wysokiej drabiny
za łeb, za szyję ściągnął kotkę.

Usiadła na trawie. Polizała łapkę. 
I odeszła udając, że nic a nic się nie stało.