sobota, 30 maja 2015

Mroczne tajemnice.

Czyli może być gorzej. 
Teraz zostały już tylko cztery ściany i dach. 
Prawie cztery. Ta od strony sadu jest próchnem. Do wymiany.
Pozostał ostatni kawałek podłogi. Sąsiad pomaga. Silny. 
Zrywają płyty ze ścian, wynoszą potężne dechy.

Przychodzą sąsiedzi. Patrzą, debatują, radzą. 
A nie lepiej było zburzyć...? 
I znowu nie wiadomo, co odpowiedzieć. 
My sami się sobie dziwimy.

Pod podłogą posępne trio. Czaszka kuny. Zmumifikowany kot. 
I małe kopytko. Drapieżnik wciągnął. Chyba. 
Pod podłogę prowadziły otwory wentylacyjne. Tamtędy wchodziły zwierzęta.

Wydarliśmy domowi jego ostatnie tajemnice.
Może teraz będzie już nasz...