sobota, 12 sierpnia 2017

Lato.

Jakoś się nie składało z tym pisaniem. Ale burak w paski urósł. I kiszą się grzyby. Pierwsza malwa zakwitła. I takie kabaczki. Trzeba napisać.

Ptaki trochę przycichły. Kosarze formują oddziały w pulsujących kulach.
I słońce w sadzie już niżej. Wszystko się kisi. Nawet powietrze. 

Zupełnie płaskie koty chłodzą brzuchy na wylewce. 
W szklance po winie dwanaście much. Gorący, gorący sierpień.