sobota, 26 września 2015

Ale leje.

Od rana do nocy. Leje. Grzyby rosną. Najpiękniejsze jak zwykle muchomory.
Ale siedzuń jak mózg też piękny. I smaczny. 
W domu ciepło. Nowy piec huczy i zupa z grzybów na piecu też huczy. 
Myszy wszędzie. Nie boją się. W witrynce, na półce, nad głową. Pod okienną futryną.
We wsi żółte dynie na polach. Na nasiona. Ładne.
Naprawdę jesień. Tylko żeby drewna do rana wystarczyło.