niedziela, 6 kwietnia 2014

Co mamy?


Mamy chałupę. Z drewnianych bali. Za chałupą 50-letni sad. Od 25 lat bez opieki.
Gąszcz. Jabłonie i śliwy. Dwumetrowe pokrzywy. Porzeczki, winogrona, maliny.
 Zwalone pnie, konary opierające się na ziemi. Tyle udalo się wypatrzeć. 
I jeszcze ogromne jesiony i brzozy. Gdzieś tam kilka topoli. 
4900 m2 prawdziwej dżungli.

Przed domem malutkie podwórko otoczone napierającą lawiną zieleni. 
Reszta należy do Niej. Zachłannej Dzikiej Natury.