niedziela, 6 kwietnia 2014

Idzie jesień.


Idzie jesień, idzie dzik, idzie dziad z grzybami...

Wyszłam przed dom. Niewiarygodna mgła i cisza. 
Nie widać nawet podwórka. Zrobiłam parę kroków. 
W białej, gęstej wacie usłyszałam nagle gwałtowny tętent kopyt. 
Kilka metrów ode mnie. Coś spłoszyłam.